Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 44
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Zemsta ¯ywio³ów
¯ywio³y atakuj±!
Autor: Prefix u¿ytkownika_Kamyk_
Gatunek: Krymina³
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 5629 razy.
Rozdzia³y: [1], [2].
[NZ] Zemsta ¯ywio³ów 2/?
Dave i Noah s± ¶wiadkami jak pêdy ro¶lin porywaj± dwie uczennice i atakuj± profesor McGonagall. Niestety, wszyscy my¶l±, ¿e oni to zrobili...


Ksiêga Pierwsza

Ziemia/Earth



...Dave przy³o¿y³ ucho do zimnych kamieni i do jego uszu dotar³ kolejny odg³os. Tym razem wyra¼nie us³ysza³ s³owo "Air". Dave czu³, jak co¶ siê do niego zbli¿a³o, odwróci³ siê gwa³townie i poczu³ jakby kamieñ spad³ mu z serca. To by³a Lindsay Meal - ta w¶cibska Krukonka.

Dziewczyna przesz³a obok Davida, obrzucaj±c go dziwnym spojrzeniem. Na chwilê zwolni³a, mijaj±c go, ale kiedy ch³opak nie wykona³ ¿adnego ruchu, bez s³owa wesz³a do kabiny.

***


Podczas pokonywania drogi do wie¿y Gryffindoru, Dave stara³ siê zachowaæ jak najwiêksz± ostro¿no¶æ. Wytê¿a³ s³uch, maj±c nadziejê na rozwi±zanie zagadki niepokoj±cych d¼wiêków, ale jedyne, co dotar³o do jego uszu, to szuranie myszy, która bieg³a korytarzem. Gdy ch³opak dotar³ do portretu Grubej Damy, wypowiedzia³ has³o i wszed³ do salonu. Przywita³ siê ze znajomymi, którzy w Pokoju Wspólnym toczyli o¿ywion± dyskusjê o minionych wakacjach. Szybko ich jednak opu¶ci³ i uda³ siê do dormitorium. Noah le¿a³ na ³ó¿ku z ksi±¿k± w rêku.

- Rok szkolny jeszcze siê na dobre nie zacz±³, a ty ju¿ siê uczysz? - David zatrzyma³ siê w po³owie drogi do swojego ³ó¿ka i uniós³ brwi w ge¶cie zdziwienia.
- Jutro o ósmej mamy zielarstwo. To doskona³a okazja ¿eby zdobyæ kilka punktów dla Domu - Noah nawet nie podniós³ wzroku znad ksi±¿ki.
- Oszala³e¶. - David pokrêci³ g³ow±, rozsun±³ kotary przy swoim ³ó¿ku i usiad³.
- Nie oszala³em, tylko jutro mamy zajêcia z Puchonami. Nie wiem czy pamiêtasz, ale oni ostatnio zgarnêli Puchar Domów. Hufflepuff, przecie¿ to skandal! - Noah obrzuci³ kolegê oburzonym spojrzeniem. - A jak ty siê w³a¶ciwie czujesz? Lepiej ci?
- Lepiej, lepiej. - David po³o¿y³ siê na po¶cielonym ³ó¿ku, wyci±gaj±c nogi. - Spotkamy siê na dole przed pó³noc±, ok?
- Czemu nie powiesz mi o tym ju¿ teraz? - Noah w³o¿y³ zak³adkê miêdzy strony i zamkn±³ podrêcznik.
- Bo za du¿o ludzi krêci siê po salonie. W ka¿dej chwili kto¶ mo¿e tu wej¶æ.

Ledwie David wypowiedzia³ te s³owa, do dormitorium weszli Robert i Hubert - Gryfoni, których g³ównym zajêciem by³o rozsy³anie po Hogwarcie plotek. Uwielbiali przekazywaæ informacje dalej, nawet wtedy kiedy nie znali do koñca prawdy.
- Nie idziecie na dó³? - zapyta³ rozbawiony Robert. - Ma³a impreza powitalna siê rozkrêca, jest kremowe piwo, tylko was brakuje, smutasy.
- Ju¿ kilka butelek piwa wypi³e¶, co? - Noah u¶miechn±³ siê ironicznie. - Zaraz idziemy. Co nie, Dave? - Szturchn±³ ³okciem kolegê.
- No to super, czekamy. - Dwaj Gryfoni wyszli z sypialni, nie domykaj±c drzwi.

Kiedy ch³opcy znale¼li siê w Pokoju Wspólnym, usiedli na dywanie ko³o kominka i niemal od razu Noah zacz±³ zajadaæ siê smako³ykami z Miodowego Królestwa. David, pamiêtaj±c o sensacjach ¿o³±dkowych sprzed kilkudziesiêciu minut, z trudem powstrzyma³ siê od siêgniêcia po s³odycze.

W salonie panowa³ straszny ba³agan i ha³as. Gra³a g³o¶na muzyka, do tego dochodzi³ gwar rozmów. Kilku Gryfonów, wygl±daj±cych jakby wypi³o zbyt du¿o kremowego piwa, pl±sa³o w rytm muzyki, chocia¿ David w±tpi³, czy zdaj± sobie sprawê z tego, gdzie siê znajduj±. U¶miechn±³ siê z politowaniem i pokrêci³ g³ow±, po czym wróci³ do przerwanej rozmowy z Noahem.

***


Po pó³nocy salon zacz±³ pustoszeæ. Uczniowie wyczerpani przebiegiem ca³ego dnia - g³ównie podró¿± i uczt± powitaln±, powoli znikali za drzwiami prowadz±cymi do dormitoriów. Noah równie¿ nie mia³ ochoty na d³u¿sze siedzenie w Pokoju Wspólnym i oznajmi³, ¿e idzie spaæ. David by³ tym nieco zawiedziony, ale z braku lepszej perspektywy, te¿ poszed³ siê po³o¿yæ. Jednak oczekiwany sen nie nadszed³ - wyrzuty sumienia nie pozwala³y mu zasn±æ. My¶la³ o Sylwii, zastanawia³ siê co siê z ni± dzieje. Nie móg³ sobie wybaczyæ, ¿e po powrocie do domu nie opowiedzia³ o wszystkim mamie i nie poprosi³, by zawioz³a go do szpitala.

***


Nastêpnego dnia pobudka Davida i jego kolegów z dormitorium by³a ciê¿sza ni¿ zwykle.
- Niech kto¶ wy³±czy tê muzykê. - Robert zakry³ uszy d³oñmi, ale dudnienie w jego g³owie nie usta³o.
- Trzeba by³o tyle nie chlaæ. - Dave'owi te¿ nie by³o ³atwo opuszczaæ ciep³ego ³ó¿ka, tym bardziej, ¿e nie przespa³ po³owy nocy. Nie by³o jednak rady, ch³opcy musieli siê w miarê szybko ubraæ i spakowaæ, je¶li chcieli zd±¿yæ przed lekcjami zje¶æ ¶niadanie.

Kiedy zeszli do Wielkiej Sali, wiêkszo¶æ uczniów siedzia³a ju¿ za suto zastawionymi sto³ami. Dave zauwa¿y³, ¿e na posi³ku pojawi³o siê wyj±tkowo ma³o ¦lizgonów, a ju¿ na pewno nie by³o w¶ród tej grupy ¿adnego ucznia z ich rocznika. Zaj±³ miejsce i rozejrza³ siê dooko³a, zastanawiaj±c siê, na który z hogwarckich specja³ów ma najwiêksz± ochotê. Na talerzach i pó³miskach le¿a³y rogaliki, kanapki, grzanki, ró¿ne rodzaje p³atków i wielozbo¿owe ciastka. Ch³opak postanowi³ zacz±æ od kawy, maj±c nadziejê, ¿e to postawi go na nogi.
- Dave, przepraszam ciê za wczoraj - zacz±³ Noah.
David podniós³ g³owê znad talerza. Naprzeciwko nich, przy stole Krukonów, siedzia³a Lindsay, która jak zwykle pods³uchiwa³a. Ju¿ otworzy³a usta, by co¶ powiedzieæ, ale Dave spiorunowa³ j± wzrokiem. Szturchn±³ Noaha i podbródkiem wskaza³ na dziewczynê.
- Nie gap siê, bo dostaniesz wytrzeszczu - mrukn±³ Noah w stronê kole¿anki.
Dziewczyna obrzuci³a ch³opaków oburzonym spojrzeniem i bez s³owa wróci³a do jedzenia.
- Nic siê nie sta³o, Noah. Powiem ci dzisiaj. - David uci±³ rozmowê i siêgn±³ po pó³misek z tostami.

Po ¶niadaniu Gryfoni i Puchoni udali siê do szklarñ. Pomona Sprout serdecznie ich powita³a i zaprowadzi³a do szklarni numer 4. Mówi³a im, co w tym roku bêd± omawiaæ. Lekcja przebieg³a p³ynnie i spokojnie. Dziêki Noahowi, który poprzedniego wieczoru czyta³ ksi±¿kê o zielarstwie, Gryffindor zdoby³ 5 punktów, ale uczniowie z domu Helgi Hufflepuff zdobyli ich a¿ 20. By³o to naturalne, poniewa¿ Pomona by³a opiekunk± Hufflepuffu i zawsze dawa³a im fory. Nastêpnie Gryfoni mieli lekcjê z Krukonami u profesora Snape'a, a Puchoni ze ¦lizgonami profesora Binnsa. Lindsay wraz z Dagmar± i z Krukonem Natanem odpowiadali na wszystkie pytania, co denerwowa³o Snape'a i zamiast postawienia im oceny, i punktów dla Domu za pracê na lekcji, odj±³ im punkty za przeszkadzanie nauczycielowi. Po eliksirach Gryfoni spotkali siê z ¦lizgonami na lekcji transmutacji, gdzie mieli omawiane sprawy organizacyjne, jak zawsze w pierwszy dzieñ szko³y. Po ukoñczeniu zajêæ Dave gra³ w szachy czarodziejów z Robertem w Pokoju Wspólnym Gryffindoru.
- Szach mat! - za¶mia³ siê Robert.
- No, nie... Ja ciê kiedy¶ ogram, zobaczysz.
W tym samym czasie do pokoju przyszed³ Noah.
- Dave, idziesz siê przej¶æ? - zaproponowa³ Noah, gryz±c jab³ko.
- A chêtnie.

Kiedy ch³opcy znale¼li siê na zewn±trz, ruszyli w stronê lasu. David rozejrza³ siê i dostrzeg³ w pobli¿u dwie grupy ¦lizgonów i Puchonów oraz dy¿uruj±c± profesor McGonagall. Nagle fragment ziemi tu¿ obok muru zamku zacz±³ pêkaæ, a z niego wydosta³y siê pêdy, które pope³z³y w kierunki grupy Puchonów.
Po d³u¿szej chwili dwie uczennice poczu³y, ¿e co¶ zaciska siê wokó³ ich kostek. Kiedy skierowa³y wzrok w dó³, z przera¿eniem odkry³y, ¿e pêdy coraz bardziej oplataj± ich nogi. Chwilê pó¼niej dziewczyny upad³y, a pêdy brutalnie ci±gnê³y je w stronê dziury w ziemi.
Wystraszone dziewczyny krzyknê³y i rozpaczliwie próbowa³y siê czego¶ z³apaæ. Dopiero krzyk zwróci³ uwagê profesor McGonagall, która szybko podbieg³a do uczennic i wyjê³a ró¿d¿kê z zamiarem rzucenia zaklêcia. W tym momencie tu¿ przed ni± pojawi³ siê blok ziemi, odgradzaj±c j± od Puchonek i uniemo¿liwiaj±c udzielenie pomocy.
- Bombardo! - krzyknê³a McGonagall, kieruj±c ró¿d¿kê na blok ska³y.
Ska³a pêk³a, a wtedy nauczycielka poczu³a jak pod jej stopami rusza siê ziemia. Ogromny kawa³ ziemi, lewituj±c w powietrzu, zacz±³ odlatywaæ od Puchonek.

McGonagall zeskoczy³a z lataj±cego fragmentu ziemi i ruszy³a ku dziewczynom, które ju¿ prawie by³y w dziurze. Dave i Noah oraz grupa ¦lizgonów i reszta Puchonów patrzeli z niedowierzaniem na przebieg wydarzeñ. Profesor McGonagall chcia³a u¿yæ zaklêcia, ale zanim zd±¿y³a zareagowaæ, jej ró¿d¿ka zosta³a wyrzucona gdzie¶ wysoko przez jeden z pêdów.

Kolejna warstwa ziemi oderwa³a siê od gleby i pod idealnym k±tem uderzy³a w McGonagall tak mocno, ¿e ta odlecia³a sze¶æ metrów do ty³u, uderzaj±c w drzewo. Na ten widok Dave i Noah wraz zreszt± Puchonów wyci±gnêli ró¿d¿ki i zamierzali rzuciæ jakie¶ zaklêcie, które powstrzyma pêdy, ale ziemia zadr¿a³a i osunê³a siê, wywracaj±c wszystkich. ¦lizgoni zaczêli uciekaæ w stronê zamku. Pêdy wci±gnê³y Puchonki do dziury i zniknê³y. Profesor Tralewney i profesor Flitwick, widz±c le¿±c± profesor McGonagall, podbiegli do niej i zabrali j± do Skrzyd³a Szpitalnego. Dave'owi i Noahowi nic siê nie sta³o, ale po tym wydarzeniu po ca³ej szkole roznios³a siê plotka, ¿e to oni porwali gdzie¶ dwie Puchonki.
¦lizgoni uwa¿ali, ¿e który¶ z nich jest dziedzicem Salazara Slytherina i ¿e to dwóch Gryfonów otwar³o Komnatê Tajemnic. Dumbledore podejrzewa³, ¿e w szkole czai siê ¦mierco¿erca.
- No, a nie mówi³em! Jaki oni maj± tupet! - krzycza³ Robert wskazuj±c palcem na Dave'a i Noaha.
- Ty chyba nie s±dzisz, ¿e to my to zrobili¶my? - zapyta³ Dave, marszcz±c brwi.
- Nie?! A kto niby!
- Mam ciê dosyæ, id¼ sobie. Szkoda nie ciebie energii - stwierdzi³ Dave odsuwaj±c Roberta na bok.
- Jeszcze zobaczymy! - wrzasn±³ Robert, ale ju¿ nie uzyska³ odpowiedzi.
Dave i Noah w milczeniu skierowali siê w stronê schodów prowadz±cych do dormitoriów. Kiedy znale¼li siê w sypialni, rzucili siê na swoje ³ó¿kach i ju¿ po chwili w pomieszczeniu by³o s³ychaæ delikatne pochrapywanie Noaha. Przed za¶niêciem Dave przypomnia³ sobie s³owa Sylwii, kiedy policjant zawozi³ ich do szpitala. W samochodzie dziewczyna mówi³a o tym, ¿e zaatakowa³o j± drzewo, ¿e zaatakowa³y j± pêdy. Dave rozmy¶la³ nad tym ca³y wieczór, ale wyczerpany z si³ szybko zasn±³.
Komentarze
avatar
Smierciojadek  dnia 05.06.2014 11:43
Dave i Noah s± ¶wiatkami


Czytam opis i ju¿ jestem przera¿ona. jezyk

Zacznê w³a¶nie od samej stylistyki. Czyta³am pierwsz± wersjê, któr± wys³a³e¶, zapominaj±c o kilku akapitach. No có¿, teraz po ponownym przyjrzeniu siê tekstowi, stwierdzam, ¿e wysz³a z tego zupe³nie inna historia ni¿ pocz±tkowo. Kilka moich uwag dotyczy³o w³a¶nie kwestii, które jednak w jaki¶ magiczny sposób siê teraz pojawi³y (np. w±tek Sylwii. Choæ mimo wszystko wydajê mi siê, ¿e potraktowa³e¶ to bardzo szcz±tkowo). Wiêkszo¶æ b³êdów zosta³a wyeliminowana, ca³e szczê¶cie. Bo ju¿ zaczê³am siê zastanawiaæ, czy ten tekst faktycznie by³ betowany. Ale tak jak mówiê, teraz jest o wiele lepiej, choæ interpunkcyjnie trochê le¿y.

Sama akcja - no có¿, dla mnie... za szybko. Szczególnie od chwili zajêæ z Pomon±. Wszystko dzia³o siê w takim tempie, ¿e musia³am jeszcze raz do tego wróciæ, ¿eby zrozumieæ, o co tak naprawdê chodzi. Trochê mi te¿ nie pasuje niekompetencja McGonagall, która tak ³atwo da³a siê ubezw³adniæ jakim¶ pêdom i jeszcze wyl±dowa³a w szpitalu. Na ten moment jestem pó³ na pó³ nastawiona do tej historii. Ale mo¿e siê rozkrêcisz.

PS. wiem, ¿e to nie jest b³±d, bo Twoje postacie mo¿esz sobie nazywaæ, jak tylko chcesz, ale David i Dave to dwa ró¿ne imiona. Kiedy¶ nawet by³a sprawa w Ameryce, ¿e podczas ceremonii ma³¿eñskiej pomylono te imiona, my¶l±c, ¿e mo¿na je traktowaæ wymiennie. A tu k³opot, bo trzeba by³o p³aciæ kilka setek dolarów za zmianê. ; )
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 05.06.2014 13:24
Bêdê komentowaæ na bie¿±co, ¿eby moja wypowied¼ przypadkiem nie by³a nazbyt sensowna.

Ten pocz±tek i bieganie Davida za g³osami wydobywaj±cymi siê ze ¶cian bardzo przypomina mi komnatê tajemnic. Nie jest to ¿adna negatywna uwaga, bo takie zjawiska pojawiaj± siê w wielu innych dzie³ach... tak po prostu zwracam sobie uwagê.

Nie móg³ sobie wybaczyæ, ¿e po powrocie do domu nie opowiedzia³ o wszystkim mamie i nie poprosi³, by zawioz³a go do szpitala.


Tutaj Dave wychodzi trochê na hipokrytê, bo sam sobie wmawia, ¿e nie mo¿e sobie czego¶ wybaczyæ. Chodzi mi o to, ¿e jego zachowanie nie sugeruje ¿adnych wyrzutów sumienia, a rozmy¶lania podczas jednego z wieczorów niczego nie zmieniaj±.

Ach... nie podoba mi siê s³owo "fory". Jak dla mnie jest zbyt potoczne, jako¶ nie pasuje mi do narratora.

Równie¿ uwa¿am, ¿e ca³a akcja wysz³a zbyt szybko. Mog³e¶ jako¶ powoli to wprowadziæ - skupiæ siê na bardziej obrazowym opisie. Jak wygl±da³y pêdy, jak reagowali uczniowie?

Ta plotka o tym, ¿e ch³opaki porwali Puchonki jest ¶mieszna. Musisz z niej zrezygnowaæ. Po pierwsze ¿aden ¦lizgon nigdy by nie pomy¶la³, ¿e dziedzicem za³o¿yciela ich domu s± Gryfoni - przecie¿ to by by³o dla nich upokarzaj±ce. Pomijam ju¿ to, ¿e w ogóle oskar¿enia dla mnie s± jako¶ tak z du.py (nie mam na to innego s³owa) i w ogóle bardzo s³abe zakoñczenie ca³kiem niez³ego rozdzia³u.

Ogólnie gratulujê tobie i Raven, ¿e jako¶ razem przez to przeszli¶cie. Masz potencja³, mo¿esz go wykorzystaæ. Tylko musisz nad sob± du¿o pracowaæ... du¿o... naprawdê. Je¶li po poprawkach wci±¿ pojawiaj± siê powtórzenia, to nie jest genialnie. Dlatego æwicz ; )
avatar
Prefix u¿ytkownikadobrosia1  dnia 05.06.2014 14:29
Hmm, fajny rozdzia³ w sumie. Tylko to wprowadzenie, zupe³nie pierwszy akapit przypomina mi troszkê za bardzo Komnatê tajemnic. tak, jakby¶ nie mia³ swojego pomys³u. Ca³a akcja naprawdê niez³a, przy³o¿y³e¶ siê. Jednak to, ¿e oskar¿yli ich o porwanie Puchonek? Przecie¿ by³o tam du¿o uczniów, widzieli jak by³o. W³a¶nie ta czê¶æ le¿y. tak to fajnie, choæ nie pasuje mi to, ¿e Sprout dawa³a Puchonom fory. Tak, mo¿e ich bardziej lubiæ, ale nigdy nie dawa³a im forów. to takie Severusowskie, nie pasuje do Pomony. Dajê PO
avatar
Prefix u¿ytkownikaHermiona Jean Granger  dnia 05.06.2014 15:57
No wiêc tak... (Pewnie siê powtórzê, ale co tam).
Po pierwsze: Dlaczego, u licha wszyscy nagle stwierdzili, ¿e to Noah i David (czy Dave, zale¿y jak chcesz) porwali Puchonki, skoro by³o ich tam tak wielu? Je¶li ju¿ chcia³e¶ wprowadziæ ten w±tek, musia³by¶ bardziej rozwin±æ ten w±tek, na przyk³ad t± ostatni± rozmowê, np. tak:

- Dlaczego uwa¿acie, ¿e to my?! Nic nie zrobili¶my! - krzykn±³ Noah.
- Tak? A wiêc dlaczego wczoraj wieczorem od razu ruszyli¶cie do dormitoriów zamiast siê z nami bawiæ? Pewnie obgadywali¶cie strategiê - mówi³ Robert.
- A Lindsay powiedzia³a, ¿e widzia³a jak co¶ obgadywali¶cie, a widz±c j± od razu przestali¶cie! - doda³ inny uczeñ.


Mniej wiêcej oczywi¶cie, nic nie chcê ci narzucaæ.
Poza tym trafi³o siê trochê innych b³êdów. Te "fory" szczerze mówi±c a¿ tak mi nie przeszkadza³y. Lubiê takie ma³e teksty codzienno¶ci. Dziêki nim mogê siê naprawdê wczuæ, bo jest tak, jakby¶ oddawa³ rzeczywiste my¶li bohatera. No bo przecie¿ nikt nie wyra¿a siê ani nie my¶li poprawnie gramatycznie. Zawsze znajdzie siê w tym jaki¶ jêzyk poboczny, wiêc nie mam tego nikomu za z³e. Mi to nawet pasuje.

Poza tym opowiadanie raczej na plus. Te korzenie atakuj±ce ludzi strasznie mnie zaintrygowa³y. Chcê ju¿ teraz wiedzieæ, co dalej ;)

A, jeszcze jedno. Dodawaj proszê kolejne czê¶ci czê¶ciej. Prawie ju¿ zapomnia³am, ¿e takie FF w ogóle istnieje ;)

Dam ci PO i ¿yczê powodzenia w dalszym pisaniu. Wiem, ¿e z czasem sie rozkrêcisz i za³apiesz o co chodzi ;)
avatar
Prefix u¿ytkownikaAlette  dnia 05.06.2014 16:23
Muszê siê do czego¶ odnie¶æ ; )

ziêki nim mogê siê naprawdê wczuæ, bo jest tak, jakby¶ oddawa³ rzeczywiste my¶li bohatera. No bo przecie¿ nikt nie wyra¿a siê ani nie my¶li poprawnie gramatycznie.


Cz³owiek nie, ale narrator ju¿ tak ;p Zw³aszcza, ¿e tutaj odnoszê wra¿enie, ¿e mamy do czynienia z narratorem wszechwiedz±cym, a wiêc takim totalnie oderwanym od bohaterów. Gdyby Kamil zdecydowa³ siê na konkretn± perspektywê, wtedy zwroty potoczne by³yby okej. Je¶li jednak tego nie robi, to musz± siê ona pojawiaæ w dialogach albo wcale.

Ale oczywi¶cie to jest moje zdanie.
avatar
Prefix u¿ytkownikablessed  dnia 10.11.2014 16:20
Akcja moim zdaniem potoczy³a siê zbyt szybko, koñcowa plotka wed³ug mnie tutaj nie pasuje (¦lizgoni nie powiedzieliby, ¿e jaki¶ Gryfon jest dziedzicem Slytherina). Rozumiem, ¿e chcia³e¶ ju¿ wej¶æ w "akcjê" (nie wiem jak to nazwaæ), sama nie lubiê tych pocz±tków, w których nic siê nie dzieje ;)
Mimo to cieszê siê, ze pojawi³ siê w±tek Sylwii, martwienie siê Davida/Dave. Drug± czê¶æ czyta³o mi siê lepiej ni¿ pierwsz±, ten motyw z pêdami bardzo mnie ciekawi i wierzê, ¿e w dalszych rozdzia³ach rozkrêcisz siê jeszcze bardziej. Ogó³em ca³e ff bardzo mi siê podoba :)
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Wybitny! Wybitny! 0% [0 g³osów]
Powy¿ej oczekiwañ Powy¿ej oczekiwañ 100% [3 g³osy]
Zadowalaj±cy Zadowalaj±cy 0% [0 g³osów]
Nêdzny Nêdzny 0% [0 g³osów]
Okropny Okropny 0% [0 g³osów]
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.23